niedziela, 21 października 2007

Planet Kicz

Sie dzieje! Czasu ostatnio nie za wiele, do tego jakieś przeziębienie mnie chwyciło i nawet na piwko do miasta nie można wyskoczyć, choć może dziś się uda... ^^

Dni 3 temu odwiedziłem przybytek kultury masowej zwany kinem w celu obejrzenia filmu pana Roberta Rodrigueza pt "Grindhouse vol. 2. Planet Terror". Dzień wcześniej widziałem pierwszą cześć (która nijak ma się do drugiej:P) i stwierdziłem, że może być ciekawy film gdyż był bardzo "niestandardowy" ;] No ale do rzeczy! Uśmiałem się :D Kicz roku! Film nazwano horrorem ale dla mnie to był kiczowata komedia w stylu lat 70. Na szczęście to było zamierzone;] Film ma być ukłonem w stronę starego amerykańskiego kina w którym powstawały filmy 'klasy B' właśnie takiego typu.
Fabuła: w bazie wojskowej niedaleko miasta zostaje rozpylony wirus i ludzie zamieniają się w krwiożercze potwory co rozrywają i zjadają ludzi - jakie to słodkie. Oczywiście znajduję się grupka osób które są odporne na wirusa (uff ktoś zbawi świat!), więc nie mając za wiele do roboty zawiązują sobie opaskę na głowie z napisem "I love Rambo 3" i uśmiechem na twarzy robią sobie sieczkę z potworków (trochę to wygląda jak w half-life :P).

Nie przedłużając mogę polecić ten film, ale tylko jeśli ma się lekki dystans i nie wymaga się od każdego tego by odmieniał życie i miał 10 przykazań zamiast napisów końcowych. Poziom ilości krwi na pewno przekracza "Teksańską masakrę..." więc dla każdego fana Draculi w sam raz do obejrzenia podczas pełni:)

Dziękuje i nie pozdrawiam - wracam do pracy :F

ps. Dumbledore okazał się gejem - moje życie legło w gruzach :(

1 komentarz: