piątek, 29 lutego 2008

Google Calendar

Muszę zakomunikować, że następna reklama Googla czeka Was na tym blogu. Dla osób co nie lubią/nie trawią proszę o pominięcie posta. Chociaż sądzę, że jest ich dość mało ze względu na dość miłą politykę względem użytkowników prowadzi ta firma - nikt nikomu nic nie narzuca.
Dziś na celownik obrałem Google Calendar - produkt nie jest zbyt "świeży" ale dopiero teraz zdecydowałem się na jego użycie. Może zacznę od motywacji - chciałem mieć po prostu wszystko zawsze pod ręką, czego niestety mój poprzedni kalendarz Microsoft Outlook nie umożliwiał (PDA nie posiadam). A takie google to można włączyć gdziekolwiek ma się dostęp do internetu i mieć wszystkie informacje pod ręką.
No to opisze moje wrażenia...
Początek do bardzo ważny export z Outlooka. Standardowo wybrałem export i jedyny format możliwy to był csv eeeeee.... to nie za bardzo pasuje, bo np. nie obsługiwane są w tym formacie wszelkie powtarzające się wydarzenia i trzeba np wybrać zakres powiedzmy 10 letni co i tak nas nie satysfakcjonuje...
Chwile poszperałem i znalazłem możliwość eksportu do iCal (bo to drugi format jaki Google Calendar może zimportować), wystarczy po prostu wejść do kalendaża i wybrać file -> save as. Tam ważne żeby zaznaczyć do eksportu pełne informacje!! No i później już z górki, import przeszedł bezproblemowo i moim oczom ukazał się kalendarz.No ładnie ładnie to wygląda, ale jak to z użytkowaniem ?!
No to powymieniam:
- Widok
No różnic to za wiele nie ma w stosunku do Outlooka! Bardzo płynnie można zmieniać wygląd miedzy dniami, tygodniami, miesiącami, a nawet można sobie zaznaczać na mini kalendarzyku z boku jakie dni chcemy widzieć - jestem pod wrażeniem co można zrobić po stronie przeglądarki.
Na jednym widoku można wyświetlać kilka kalendarzy (o tym jeszcze później trochę), które można sobie włączać i wyłączać w dowolnym momencie. Nie ma ograniczonej liczby co do nich. Klikniecie na jakieś wydarzenie przenosi nas do jego widoku/edycji a jeśli klikniemy na puste pole to pojawia nam się chmurka dodania nowego (taka okrojona dla szybkiego ich dodawania).
- Dodawanie/Edycja wydarzeńTutaj mamy dwa sposoby, albo opisany wyżej "na szybko" lub trochę bardziej rozbudowany. W tym rozbudowanym mamy całkiem sporo opcji, praktycznie wszystkie najprzydatniejsze jakie spotkamy w Outlooku. No może poza kategoriami dla wydarzeń ale to można na dobrą sprawę rozwiązać kilkoma kalendarzami, więc dla mnie to nie był minus. Bardzo ciekawą opcją okazało się przypomnienie. Mamy trzy możliwości: popup, email oraz... sms ! No to jest idealne rozwiązanie! Nawet nie trzeba siedzieć przy komputerze, żeby google mi powiedziało, że muszę czasami coś zjeść :P Dziwny jest troche format tych smsów, bo informacje o "test test" otrzymałem w dwóch. W drugim była tylko lokalizacja. Wszystko spokojnie by się zmieściło w jednym.
Aby aktywować te możliwość trzeba w ustawieniach wysłać sobie na komórkę kod i później wpisać go na stronce. Obsługiwani operatorzy: Plus/Orange/Era. Myślę, że na Heyah też przejdzie ale co z Play to nie wiem.
Z takich użytecznych rzeczy to jeszcze zauważyłem to co w Outlooku bardzo przydatne a mianowicie takie auto przestawianie godziny. Np ustalamy, że spotkanie trwa 1,5h a później zmieniamy czas rozpoczęcia - automatycznie zmieni się czas zakończenia, żeby czas trwania był równy 1,5h.
Ustawienia powtarzania bardzo rozbudowane i możliwy jest chyba każdy przewidywalny wariant.
Podczas zapisu edytowanego wydarzenia aplikacja zawsze nas pyta czy zmiana ma objąć tylko to wystąpienie czy całą serie (oczywiście tylko jeśli takowa istnieje).
- Inne bajery
Nasz web kalendarz posiada także inne ciekawe opcje. Jednym z ciekawszych jest współdzielenie. Można sobie dodać czyiś kalendarz do własnego widoku. Bardzo ciekawa opcja, np. jeśli ktoś jest fanem kabaretu X, a ten prowadzi kalendarz na google może śledzić ich poczynania. Ja dodałem sobie dwa zdefiniowane przez google kalendarze: Polskie świeta oraz pogoda.
Co do drugiego to nie wyświetlany jest on jak każdy inny tylko jako ikonka w danym dniu (wyświetlana kilka dni do przodu). Jego konfiguracja została automatycznie pobrana z mojej strony iGoogle, więc nie musiałem tego robić ponownie.Znalazłem w tym jednak drobnego buga. Gdy klikniemy na "Poznań,Greater Poland" (przynajmniej tak myślałem) powinno nas przenieść na stronę ze szczegółową pogodą dla naszego regionu. Tak się jednak nie stało, a oto wynik:Wyświetlona została wyszukiwarka google w ramce :P Mam nadzieje, ze to poprawią i chociaż będzie się wyświetlać w nowym oknie.
Co do współdzielenia to podczas dodawania wydarzenia dostępny jest wybór publiczna/prywatna. Te publiczne można przeglądać u innych użytkowników. Jeśli szukamy czegoś konkretnego to dodana została także wyszukiwarka.

Udostępniona została opcja wydruku. Jednak co do niej mam kilka zastrzeżeń, a dokładnie do formatu wydruku. Chcąc sobie wydrukować plan na cały tydzień otrzymałem wydruk na dwóch stronach. Co prawda dość inteligentnie pocięty no ale fajnie by było jakby był w całości.

Jak ktoś chce się pochwalić jak wygląda jego rozkład dnia może umieścić sobie na własnej stronie gadzeń z mini kalendarzem - kolejna przydatna rzecz jak ktoś jest kabaretem lub inną orkiestrą.

Jeszcze na koniec wtrącę o dość przydatnym narzędziu. W internecie znalazłem program o nazwie OGG Sync który umożliwia synchronizacje Outlooka (wersji 2007 także) z Google Calendar. Obsługa bardzo prosta, jednak brakuje opcji dostępnej tylko w wersji pro która właśnie kategorie z Outlooka rozdziela na kilka kalendarzy w google. No ale nie ma co narzekać, bo bardzo ułatwia nam działania :)

To by było pokrótce tyle ode mnie na temat Google Calendar. Produkt odebrałem bardzo pozytywnie, ma wszystkie potrzebne mi opcje i do tego interfejs mądrze zaprojektowany dzięki czemu nie wnerwiam się co chwile. Naprawdę dziw bierze, że takie cudo jest dostępne przez przeglądarkę.
Jak kogoś udało mi się zachęcić do przetestowania to bardzo proszę o własne opinie :)
Pozdrawiam ! ;-)

ps. tak przy okazji to mój pierwszy post napisany przy użyciu Google Docs ;-)

6 komentarzy:

  1. ok, więcej już nie użyje Google Docs ;P Trochę męczarni ze stylami + nie współgra dobrze z obrazkami;/

    OdpowiedzUsuń
  2. google calendar jest świetny, używam od dość dawna a teraz przy komponowaniu dwóch planów nie wyobrażam sobie lepszego narzędzia. No i nie ma problemu, żeby takowy kalendarz w formacie iCal używać w innych aplikacjach.

    OdpowiedzUsuń
  3. no odnalazłem Twój kalendarz podczas testowania;-) fajne fajne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Galaktyczny Edek6 marca 2008 14:25

    Do synchronizacji wcale nie jest potrzebny OggSync czy Calgoo, bo są to potężne kobyły. Wystarczy firmowy program Google nazwany jakże trafnie "Google Calendar Sync" a zamieszczony tu: http://www.google.com/support/calendar/bin/answer.py?answer=89955

    Uwaga podczas pierwszego synchronizowania. Jeśli korzystaliśmy z jakiegokolwiek synchronizera do sprzęgu z Outlookiem to radzę wymazać wszystkie dane w kalendarzu Google a następnie zaimportowac wszystko za pomocą Google Calendar Sync z Outlooka. Dlaczego tak? Bo jeśli nie to dane w kalendarzu Google będą się dublować. Jeśli ktoś nie korzystał z żadnego programu to po prostu instaluje program i jazda. Później już jest z górki: łatwo, przyjemnie i bezproblemowo.

    Notabene dziś Google wydało API do książki adresowej Gmaila, więc pewnie za pare miesięcy pojawi się podobny programik sprzęgający Outlooka z książką adresową Gmaila.

    Pozdrawiam ze Strzeszyna Greckiego w Poznaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiedziałem o tym :)

    dziś pojawił się też news o tym na AntyWeb:
    http://antyweb.pl/synchronizacja-kalendarza-google-z-microsoft-outlook/

    thx za info ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O wiele ciekawszą opcją jest Evo Collaborator - sam nie sprawdzałem ale warto poszukać i sprawdzić ! Szczególnie, że mają darmową wersję trial

    OdpowiedzUsuń